Czym jest porwanie rodzicielskie?
Termin „porwanie rodzicielskie" brzmi dramatycznie – i słusznie, bo opisuje dramatyczną sytuację. W potocznym rozumieniu oznacza zabranie dziecka przez jednego z rodziców bez wiedzy i zgody drugiego, często połączone z ukrywaniem miejsca pobytu dziecka, zrywaniem kontaktów, a niekiedy wywozem za granicę.
Tyle że w Polsce mamy do czynienia z pewnym – powiedzmy wprost – prawnym paradoksem. Bo prawo karne mówi jedno, a rzeczywistość rodzinnych konfliktów wygląda zupełnie inaczej.
Co mówi prawo karne? Art. 211 Kodeksu Karnego
Podstawą prawną jest art. 211 k.k., który brzmi:
„Kto, wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru, uprowadza lub zatrzymuje małoletniego poniżej lat 15 albo osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."
Przestępstwo to jest ścigane z urzędu – czyli policja i prokuratura działają bez wniosku pokrzywdzonego rodzica.
„Uprowadzenie" rozumie się jako zabranie dziecka z dotychczasowego miejsca pobytu w inne miejsce. „Zatrzymanie" to uniemożliwienie dziecku powrotu do miejsca, gdzie sprawował opiekę drugi rodzic – na przykład gdy dziecko nie wraca po wakacjach u ojca.
Kara może być złagodzona, warunkowo umorzona, zamieniona na grzywnę lub ograniczenie wolności. Jeśli przy okazji użyto przemocy lub groźby – dochodzi odpowiedzialność z art. 191 § 1 k.k.
Kiedy zabranie dziecka Jest przestępstwem?

Odpowiedź jest stosunkowo prosta, gdy sytuacja jest klarowna:
Przestępstwo popełnia rodzic, który:
- został pozbawiony władzy rodzicielskiej – i mimo to zabiera dziecko,
- ma władzę rodzicielską ograniczoną lub zawieszoną przez sąd – i działa wbrew temu ograniczeniu,
- wykonuje kontakty z dzieckiem i nie oddaje go w ustalonym terminie,
- wywozi dziecko za granicę bez zgody drugiego rodzica (tu wchodzą dodatkowo przepisy Konwencji Haskiej z 1980 r.),
- działa przy użyciu przemocy lub groźby.
W tych przypadkach prokuratura ma obowiązek wszcząć postępowanie. Sąd może orzec karę do 5 lat pozbawienia wolności.
I tutaj zaczyna się „ciekawa" część polskiego prawa
Kiedy zabranie dziecka NIE jest przestępstwem (przynajmniej według sądów)
Sąd Najwyższy wielokrotnie – i konsekwentnie – zajmował stanowisko, które brzmi mniej więcej tak:
„Dopóki rodzicowi małoletniego przysługuje pełnia władzy rodzicielskiej, nie może być on podmiotem przestępstwa z art. 211 k.k." (m.in. wyrok SN z 14.02.2019 r., V KK 42/18; postanowienie SN z 28.06.2021 r., IV KK 260/21)
Innymi słowy: jeżeli oboje rodzice mają pełną władzę rodzicielską i żaden wyrok sądowy nie rozstrzygnął kwestii miejsca pobytu dziecka – żadne z nich technicznie nie może być sprawcą „uprowadzenia" w rozumieniu przepisów prawa karnego.
Oboje bowiem są „osobami powołanymi do opieki", a więc art. 211 k.k. wyklucza prawdopodobieństwo popełnienia przestepstwa.
Cyniczna Porada: Jak Legalnie Wyrywać Sobie Dziecko?
*Uwaga: poniższa sekcja celowo opisuje lukę systemową z cynizmem, by pokazać absurd obecnego stanu prawnego – nie jest to porada prawna ani zachęta do opisanych działań.*
Wyobraź sobie, że para się rozstaje. Mają dziecko. Oboje mają pełną władzę rodzicielską – bo żaden sąd jeszcze nic nie postanowił. Co mogą zrobić?
Otóż technicznie mogą:
1. Mama bierze dziecko i wyprowadza się z nim do innego miasta. Tata się nie zgadza? Tata może złożyć doniesienie. Prokuratura? Umorzy, bo mama ma pełną władzę rodzicielską.
2. Tata przy okazji „weekendu" po prostu nie oddaje dziecka. Mama dzwoni na policję. Policja rozkłada ręce: „To sprawa cywilna, proszę do sądu rodzinnego." Tata ma pełną władzę rodzicielską! Ma prawo!
3. Mama zmienia szkołę dziecku, przeprowadza się i nie informuje taty o adresie. Tata składa wniosek o ograniczenie władzy rodzicielskiej – sąd rozpatruje go przez... kilka miesięcy, a sama sprawa potrafi trwać kilka lat...
4. W tym czasie tata wyjeżdża z dzieckiem na „wakacje" do innego województwa i nie wraca. Bez wyjazdu za granicę – bez Konwencji Haskiej. Kolejny wniosek do sądu, kolejne miesiące lub lata.
Efekt? W Polsce, do momentu gdy sąd wyda postanowienie o miejscu pobytu dziecka lub zabezpieczeniu kontaktów, oboje rodzice uczestniczą w swoistym prawnym przeciąganiu liny, w której dziecko jest liną. I żadne z nich formalnie nie łamie prawa karnego.
Policja zazwyczaj odmawia interwencji, kwalifikując sprawę jako „spór rodzinny." Prokuratura umarza postępowanie, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego. Sąd rodzinny działa – ale powoli. Czasem baaaardzo powoli i jest wiele argumentów, które może wykorzystać rodzic "porywający" dziecko, aby nawet Sąd Rodzinny nie uznał tego działania jako nadużycie władzy rodzicielskiej? Jakie? Nie napiszę po to, aby nie inspirować rodziców, którzy w głębokim poważaniu mają dobro swoich dzieci. Nie napiszę, bo osobiście uważam, że takie działania są nieetyczne! Bo wiecie, co jest w tym wszystkim najgorsze?? W taki sposób, drodzy, kochani Rodzice, to, że robicie sobie na złość, to jest Wasza sprawa, ale to, że traktujecie swoje dziecko przedmiotowo, krzywdzicie je, buntujecie przeciwko drugiemu rodzicowi, niszczycie więź, to jest największa krzywda, jaką możecie wyrządzić swojemu dziecku.
Wyjątek: Wyjazd za Granicę
Tu sytuacja się dramatycznie zmienia. Jeśli jeden z rodziców wywiezie dziecko za granicę bez zgody drugiego (lub bez zgody sądu), uruchamia się Konwencja Haska z 25 października 1980 roku.
Mechanizm jest prosty i potężny:
- Pokrzywdzony rodzic składa wniosek przez polskie Ministerstwo Sprawiedliwości.
- Sąd kraju, do którego wywieziono dziecko, bada TYLKO jedno: czy dziecko miało stałe miejsce pobytu w Polsce i czy wyjazd był bezprawny.
- Jeśli tak – nakazuje natychmiastowy powrót dziecka, niezależnie od tego, kto jest „lepszym rodzicem."
Ważne: Wniosek należy złożyć w ciągu roku od uprowadzenia. Po upływie roku sąd może odmówić powrotu, jeśli uzna, że dziecko zaadaptowało się w nowym miejscu.
Jedynym wyjątkiem od nakazu powrotu jest sytuacja, gdy powrót stanowiłby poważne zagrożenie dla dziecka – np. gdy uciekało ono przed przemocą domową (art. 13 lit. b Konwencji Haskiej).
Co Zrobić, Gdy Drugi Rodzic Zabrał Dziecko?
Oto hierarchia działań – od pilnych po długoterminowe:
Natychmiast:
- Jeśli dziecko wywieziono za granicę – kontakt z Ministerstwem Sprawiedliwości (Biuro ds. Konwencji Haskiej).
- Złóż do sądu rodzinnego wniosek o zabezpieczenie miejsca pobytu dziecka (postępowanie zabezpieczające jest szybsze niż główna sprawa).
- Złóż wniosek o uregulowanie kontaktów z dzieckiem.
- Złóż wniosek o ograniczenie władzy rodzicielskiej drugiemu rodzicowi – to zmienia reguły gry karnej.
- Złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 211 k.k. – nawet jeśli prokuratura to umorzy, tworzy formalny ślad w aktach. Prokuratura rozstrzygnie, kto jest "powołany do opieki".
Podsumowanie: Prawo czy Bezprawie?
Polskie prawo karne dotyczące porwań rodzicielskich jest w swojej obecnej interpretacji głęboko wadliwe. Wykładnia Sądu Najwyższego, choć zrozumiała z literalnego punktu widzenia przepisu, prowadzi do paradoksu: oboje rodzice mają pełne prawa, więc żadne z nich nie może naruszyć praw drugiego.
W praktyce oznacza to, że w Polsce – do momentu rozstrzygnięcia sądowego – władza rodzicielska jest de facto licencją na wzajemne utrudnianie sobie kontaktu z dzieckiem bez ryzyka odpowiedzialności karnej.
Część prawników i doktryna prawnicza wskazują, że taka wykładnia jest błędna – bo jeśli jeden rodzic faktycznie uniemożliwia drugiemu wykonywanie jego praw rodzicielskich, dochodzi do naruszenia, które powinno być penalizowane. Jednak utrwalona linia orzecznicza jest, jaka jest, a są argumenty, które takie działania nie traktują nawet jako naruszenie władzy rodzicielskiej.
Do czasu zmiany prawa lub zmiany linii orzeczniczej jedyną realną tarczą ochronną jest szybkie postępowanie cywilne w sądzie rodzinnym. Im szybciej sąd wyda postanowienie o miejscu pobytu dziecka – tym szybciej kończy się czas „legalnego wyrywania." I tu muszę cię zasmucić (lub ucieszyć - w zależności od tego, po której stronie jesteś)... Nawet jeśli sąd wyda postanowienie o miejscu pobytu dziecka, może nie dać ci to gwarancji, że odzyskasz "porwane" dziecko. (jeśli chcesz wiedzieć więcej, odezwij się do mnie)
Jako prawnik służę pomocą i poradą tym, których działania są realnie nakierowane na dobro dziecka. Nigdy jednak nie udzielę wsparcia temu, co niszczy je w sposób udokumentowany klinicznie i nieodwracalny.
Dziecko wyszarpywane między rodzicami w konflikcie płaci konkretną cenę na każdym etapie życia. W pierwszych latach — regresem rozwojowym, moczeniem nocnym, zaburzeniami snu, lękiem separacyjnym i pierwszymi objawami PTSD. W okresie dorastania — zaburzeniami zachowania, agresją lub głębokim wycofaniem, depresją, trudnościami w budowaniu relacji rówieśniczych i chronicznym poczuciem winy za rozpad rodziny. W dorosłości — osobowością borderline, narcystyczną lub unikającą, niemożnością budowania trwałych związków, nawracającymi epizodami depresyjnymi oraz powielaniem tych samych destrukcyjnych wzorców w relacji z własnym dzieckiem.
To nie jest retoryka. To jest ścieżka kliniczna, którą da się przewidzieć. Wzajemne instrumentalne angażowanie dziecka w konflikt rodziców nie jest „walką o prawa rodzicielskie" — jest wyrządzaniem mu konkretnej, mierzalnej krzywdy. Temu poświęcamy kolejny artykuł.
---
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych należy skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w prawie rodzinnym.
---
Podstawa prawna:
- Art. 211 Kodeksu karnego
- Art. 97 § 2, Art. 113 § 1-2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego
- Konwencja dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę (Haga, 25.10.1980)
- Wyrok SN z 14.02.2019 r., V KK 42/18
- Postanowienie SN z 28.06.2021 r., IV KK 260/21
- Wyrok SN z 5.09.2019 r., I KZP 7/19
Formularz kontaktowy
Potrzebujesz wsparcia w sprawach rodzinnych? Skontaktuj się ze mną, a podpowiem możliwe rozwiązania prawne

Jestem prawnikiem, ekspertem psychologii sądowej i mediatorem, który pomaga rodzinom w kwestiach prawnych z sercem, z profesjonalizmem i wysoką skutecznością.
Ada Rudzińska
Powiązane artykuły

Rozwód i dziecko - Cz. II - WŁADZA RODZICIELSKA

Wniosek o pozbawienie praw rodzicielskich – kiedy i jak?

Alienacja rodzicielska: Jak udowodnić?

👨👩👧👦 Opieka naprzemienna a alimenty: Co WARTO wiedzieć?

Piecza naprzemienna: Nowoczesne rodzicielstwo po rozstaniu

Rozwód i dziecko - Cz. IV - KONTAKTY Z DZIECKIEM

Utrudnianie kontaktów z dzieckiem po rozwodzie - co robić?

Co sprawdza kurator sądowy? Jakie ma uprawnienia?

Co mówić na sprawie o ograniczenie praw rodzicielskich?

Opieka naprzemienna bez zgody matki – czy jest możliwa?

Kiedy ojciec może odebrać dziecko matce? Władza rodzicielska

Opieka nad dzieckiem po rozwodzie: Kluczowe informacje

Ograniczenie władzy rodzicielskiej: Wszystko, co musisz wiedzieć

Latające małpy - narzędzie manipulacji w rękach narcyza

Badanie OZSS: Jaką postawę rodzicielską prezentujesz?

Pytania na rozprawie o ograniczenie władzy rodzicielskiej

Odpowiedź na wniosek o uregulowanie kontaktów z dzieckiem

📜 Przemoc domowa a kontakty z dziećmi - rekomendacje dla OZSS

Wniosek o zabezpieczenie kontaktów - wzór i wskazówki

Porwanie rodzicielskie: Prawo rodzica czy przestępstwo

Wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem - wzór i wskazówki


